piątek, 4 sierpnia 2017

Włosowy niezbędnik w mojej torebce



Witajcie!

  Każda kobieta w swojej torebce skrywa prawdziwe skarby. Ja staram się trzymać w niej tylko najpotrzebniejsze rzeczy, choć odkąd zostałam mamą, jest w niej więcej zabawek niż czegokolwiek innego :) Mimo to nadal jest tam miejsce na mały włosowy niezbędnik przydatny poza domem, który Wam chętnie przedstawię. Zapraszam.


  Szczotka do włosów z lusterkiem- jest to obowiązkowa rzecz, bez której nie ruszam się z domu. Włosy często wymagają ponownego uczesania czy ułożenia, a bez szczotki jest to niewykonalne, dlatego mini wersja jest idealna do takich poprawek. Na chwilę obecną służy mi szczotka  For Your Beauty z Rossmanna, którą można kupić za ok. 7zł. Wiele lat używałam szczotki z Avonu, jednak z czasem się zniszczyła, a oferowane przez markę teraźniejsze nie są już tak fajne, na szczęście FYB godnie ją zastępuje. Dodatkowo ta szczotka jest ciekawszą rzeczą niż zabawki w mojej torebce, dlatego Misia chętnie się nią bawi.

  Gumki- są przydatne w momencie, gdy wychodzę z domu w rozpuszczonych włosach, a późniejsza sytuacja zmusza mnie do ich upięcia. Zazwyczaj są to dwie sztuki, jakby jedna się zapodziała. Dodatkowo zawsze używam dwóch do upięcia koka, aby był stabilny.

  Wsuwki- kilka sztuk krótkich wsuwek przydaje mi się do podpięcia krótszych włosów lub tych, które gdzieś odstają, tworząc kogucika, a nie było to widoczne w domu. Też tak macie, że po wyjściu z domu nagle Wasze włosy wyglądają inaczej niż przed chwilą w lustrze?

  Spinki żabki- mimo, że moja grzywka urosła już na tyle, że udaje mi się ją dołączyć do kucyka, staram się mieć przy sobie małe żabki, którymi ją podpinam. W momencie, gdy mam rozpuszczone włosy i po jakimś czasie grzywka opada i traci objętość, takie żabki świetnie się sprawdzają do upięcia jej na bok lub do tyłu. Wybieram te wykonane z kauczuku w kolorze średniego brązu, który jest przybliżony do mojego naturalnego koloru włosów.

  Silikowoe serum- jest to kolejna przydatna rzecz do ułożenia i wygładzenia włosów. Dodatkowo takie serum zabezpiecza pasma przed urazami, zniszczeniami, a także chroni przed warunkami pogodowymi.  Obecnie używam serum z Dove (recenzja klik), fajnie sprawdza się na włosach, posiada wygodną pompkę i zajmuje mało miejsca.

  Co znajduje się w Waszych torebkach? Bez czego nie wychodzicie z domu?

Pozdrawiam,
Anszpi

17 komentarzy:

  1. Ja się nie ruszam bez TT i gumek sprężynek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze muszę mieć przy sobie gumkę do włosów, szczególnie latem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W mojej torebce jest tylko mini szczotka z lusterkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja jako posiadaczka wyjatkowo marnej czupryny, nie nosze nic do wlosow przy sobie. Bo i tak nic nie pomoze. Nie wychodzę za to z domu bez szminki... No szminek...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój niezbędnik wygląda tak samo poza serum którego ze sobą nie noszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w torebce zawsze znajdzie się mała drewniana szczotka i gumki do włosów :) mam ich tam pełno a później gdy najbardziej ich potrzebuję jakimś cudem wyparowują i nie ma ani jednej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja noszę samą szczotkę;) zapraszam na konkurs;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grzebień, gumki do włosów, wsuwki muszą być :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam jedynie kompaktowy TT i gumki☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno się nie udzielałam w komentarzach, ale posty czytałam na bieżąco ;D. Zmiany zmiany, z Blondynki Iksińskiej została sama blondynka :). Ja noszę tylko szczotkę i wiele razy byłam na siebie wściekła, że nie wzięłam żadnej gumki, a był np. wietrzny dzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te szczotko-lusterko tez mam, ale rzadko jej używam bo jest niedelikatna

      Usuń
  11. Nie ruszam się bez szczotki i gumek do włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro tu jesteś zostaw po sobie znak, będzie mi z tego powodu bardzo miło. W wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie musisz zostawić linku.

Anonimowi także mogą zawierać głos.